Magda

Przerwałam ciążę chemicznie w szóstym tygodniu w klinice  w Londynie. Miałam wtedy nieco ponad 24 lata, od 6 regularnie brałam tabletki antykoncepcyjne, które zawiodły. Obsługa w klinice była profesjonalna, zresztą interesowało mnie tylko to, żeby sprawnie pozbyć się niechcianej ciąży, nie oczekiwałam fajerwerków. Dwa miesiące później rozeszłam się z ówczesnym partnerem, któremu po kolejnych sześciu miesiącach urodziło się dziecko w innym związku. Niemal siedem lat później wciąż towarzyszy mi poczucie ogromnej ulgi, kiedy myślę o tamtej decyzji.

W Anglii spotkałam mnóstwo Polek, które rodziły, ale jeszcze więcej tych, które usuwały, bo w jakiś tam sposób nie były gotowe. Absolutnie żadna niczego nie żałowała.

#MiałamAborcję