Joanna

Miałam dwie aborcje. Dawno temu, miałam 20 i 21 lat. Nie byłam gotowa na dzieci, byłam na początku studiów, nie miałam mieszkania ani pieniędzy. Nie żałuję. Do tej pory trudno mi zadbać o samą siebie i zupełnie nie nadaję się do dbania o drugiego, malutkiego człowieka. Trudno. Nie żałuję przerwania ciąży, żałuję, że nie stosowałam lepszej antykoncepcji i doszło do tak dramatycznych sytuacji. Tak jak Natalia Przybysz czułąm ulgę, że wyrwałam się z koszmaru.