Karolina

Decyduje o swoim życiu nawet jeśli to było, jest czy będzie nielegalne.
Przeżyłam aborcję. Byłam już mamą dwójki dzieci. Na trzecie nie byliśmy gotowi.
Dzięki znajomemu dostaliśmy z apteki tabletki – jechałam po nie do innej miejscowości. To był pierwszy, albo drugi miesiąc – zrobiłam Beta HCG, ale nie zapamiętałam który to był tydzień, totalnie początkowy, ale to nie było ważne, ważne było to co się we mnie działo – ten strach, straszny strach, który mnie wtedy otaczał, wiem że nie dała bym rady nie tylko finansowo, ale najbardziej psychicznie.
Przyjaciółka ze studiów, mimo że nie wiedziała o co chodzi, była w pogotowiu gdybym musiała jechać do szpitala – zajęła by się naszymi dziećmi.
To była straszna noc. Nad ranem poroniłam, poczułam ulgę. Kolejne badanie beta hcg potwierdziło to że się udało.
Byłam też w szpitalu na badaniu, żeby stwierdzili czy jest wszystko dobrze – lekarka nie wiedziała o tabletkach, powiedziała że to normalne, zdarza się – zero wsparcia, gdybym była matką wyczekującą dziecka było by to straszne, ale w moim przypadku ta obojętność mi była obojętna.
To był marzec 2014. Nie wyobrażam sobie innego scenariusza.

#MiałamAborcję

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *