Aleksandra

Tak, mialam aborcje – zabieg wykonano w Anglii 12 lat temu. Ostatnio sie zastanawialam nad faktem – czy mam wyrzuty sumienia z tego powodu i doszlam do wniosku ze mimo uplywu tych 12 lat nie zaluje tego, co zrobilam. Do tej pory jednak niewielu osobom o tym mowilam, gdyz balam sie reakcji ze strony otoczenia. Balam sie o tym mowic, bo balam sie odrzucenia i niesprawiedliwej oceny. Teraz wiem, ze cokolwiek bym nie zrobila, powiedziala to i tak zawsze sie znajdzie ktos, komu sie to nie spodoba. Ale to nauczylo mnie rowniez, ze dzieki temu prawdziwi przyjaciele zostana , a reszta nie ma co sobie zawracac glowy, bo tak naprawde nigdy mnie zadnym uczuciem nie dazyli. Zaczne od tego – nigdy nie chcialam miec dzieci i zawsze deklarowalam sie jako osoba , ktora nie chce zalozyc rodziny sensu stricte. Przez cale moje dziecinstwo i mlodosc mialam problem z okresleniem wlasnej plciowosci – dlugo mi to zajelo, zanim zaakceptowalam fakt, ze jestem kobieta.

Przez wiele lat swoje cialo traktowalam jako swojego wroga, bo to miesiaczka, bo to rosnace piersi, bo to rola kobiety w spoleczenstwie ktora mi nie odpowiadala, itd.itp. I nigdy, prznigdy nie mialam zadnych uczuc wzgledem dzieci – wrecz panicznie sie ich balam. W ciaze zaszlam przypadkowo, akurat zmienialam jedne srodki antykoncepcyjne na inne. Apetyt na seks mialam wtedy ogromny, nie ukrywam – w wieku 26 lat stracilam dziewictwo i moje zycie seksualne dopiero sie zaczynalo,a po tylu latach postu odkrylam nieznany mi swiat przyjemnosci. Moj chlopak mial wtedy 20 lat, ja 26. To byl poczatek naszego zwiazku, a jako osoba starsza i bardziej doswiadczona zyciowo mialam swiadomosc, ze moj partner jest jeszcze bardzo mlody i malo o zyciu wie. Bralam pod uwage fakt, ze wlasnie przez ta roznice wieku nasz zwiazek moze nie wytrzymac proby czasu, a ja nie chcialam zostac sama z dzieckiem. Zdecydowalam sie na zabieg bez porozumienia z nim, mimo ze cos podejrzewal i nalegal abym tego nie zrobila. Teraz na pytanie czy chce miec dzieci wypowiada sie negatywnie.Okres wczesnej ciazy nie znosilam za dobrze, wrecz czulam,ze trace kontrole nad swoim cialem i wcale mi sie to nie podobalo. Jedyna mysla byla mysl o aborcji. Z perspektywy czasu nadal nie zaluje tej decyzji, choc mam swiadomosc stygmatyzacji mojej osoby, jaka mialaby miejsce w Polsce. Na szczescie nie zyje w Polsce i nie mam zamiaru do Polski wracac, tym bardziej wyjechalam stamtad nie jako typowy emigrant ekonomiczny, ale jako osoba ktora w polskim spoleczenstwie zawsze zyla na marginesie. Dopiero wyjazd/osiedlenie na stale w Irlandii pozwolil mi na zaakceptowanie siebie, jaka jestem i po raz pierwszy poczulam sie tu kobieta, mimo ze moje wybory odbiegaja standardem od wyborow wiekszosci kobiet. Nie zyje juz z poczuciem winy, ze nie jestem taka jak wszyscy, ale to kim jestem tez reprezentuje swoja wartosc.

Odkrylam tez po raz pierwszy, ze jestem atrakcyjna jako kobieta i ciesze sie zainteresowaniem mezczyzn, kiedy w Polsce tlumilam te cechy, gdyz zylam w kontrze do powszechnie obowiazujacych standardow. Moj brat przedstawil mi kiedys swoja teorie – kobietom po 35 roku zycia odbija na punkcie dzieci i jesli ich jeszcze nie maja, zrobia wszystko aby je miec. Cos w tym jest, bo wiele moich przyjaciolek zaczelo aktywnie powiekszac rodziny z mniejszym lub wiekszym skutkiem, w pewnym wieku mimo uprzednich deklaracjii o czym innym. Rozumiem to, ale jak sie okazuje nie wszystkich to dotyczy i tak jak w moim przypadku ten przyslowiowy „instynkt macierzynski” nigdy sie nie uruchomil. Za to z zabiegu wynioslam jedna lekcje – nie chce tego powtarzac, gdyz bardzo to odchorowalam. Robie wszystko, aby do ciazy nie dopuscic, ale mam swiadomosc, ze gdyby to sie jednak stalo nie wiem czy powtorzylabym aborcje. Po wielu latach zdalam sobie sprawe, ze w moim zyciu nadrzedna wartoscia jest wolnosc – a co za tym idzie mozliwosc wyboru.Wszystko co robilam w zyciu bylo wlasnie temu podporzadkowane. Do tej pory tak zostalo. Ale szanuje tez wybory innych – sa kobiety ktore chca byc matkami i nalezy je w tym spierac, jak rowniez sa kobiety, ktore dobrowolnie z tych dzieci rezygnuja . Przez naturalne funkcje organizmu w jakie zostala wyposazona kazda kobieta, ja dobrowolnie chcialam z nich zrezygnowac – niestety nie mialam na to wplywu i nauczylam sie moja kobiecosc akceptowac, mimo ze przez wiele lat rozwazalam nawet opcje zmiany plci, miedzy innymi z powodow w/w.

#MiałamAborcję

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *