Alicja

Słuchając „Przez sen”… #zNatalią Myślę, więc uważam. To oczywiste. Mnie to nie spotka, nie igram z ogniem. Po prawie 2 dekadach- ups, błąd. Ludzki, statystyczny, mnie przecież niedotyczący. Tak kiedyś myślałam. 5 minut i mam tabletkę po. Luz, po sprawie. I czekam. Nic. Nic. Tydzień. Dwa. Już nie zaglądam kolejny raz do ulotki. Zaglądam kiedy odjeżdża bus spod PKiNu. Widzę w nim siebie. Hm, telefon, urlop, się ogarnie. Ze sterylizacją czy bez. Bez niej szybciej. Ale przecież zawsze chciałam. Na zawsze mieć z głowy. Jednak z Cieszyna taniej. Gdy będzie trzeba.
Jednak nie trzeba!  Ale to wiem. Wiem, że nie byłoby innej opcji. Nie tu, nie teraz i nie kiedyś . Moja decyzja i mój wybór. To nie jest coming out aborcyjny. Zostawiam go Wam.