A

Miałam aborcję.

Historia taka jak większość tutaj. W moim przypadku zawiodły tabletki. Drugi rok studiów, które uwielbiałam + praca na nocki. Nawet bez dziecka  Chłopak był za granicą, widywaliśmy się raz na dwa miesiące. Powiedział, że to moja decyzja, a on ją uszanuje i niezależnie od niej mi pomoże.

Podjęłam trudną decyzję. Nikt o niczym nie wiedział, ponieważ w społeczeństwie Polskim nie czułam się z tym wyborem wolna. Bałam się społecznego linczu i braku zrozumienia. Dlatego byłam z tą decyzja bardzo samotna, dlatego to wszystko powodowało u mnie wielki smutek.

Jak już wspomniałam mój chłopak mieszkał za granicą. Kiedy tam już przyleciałam wszystko odbyło się bardzo dobrze. Odbyłam rozmowę z psychologiem, następnie poszłam na badanie i wyznaczono datę zabiegu(dwa dni później). Lekarze i pielęgniarki byli bardzo mili i wyrozumiali. Sam zabieg pod narkozą trwał niecałą godzinę do czasu kiedy się przebudziłam.

Po zabiegu powinno się leżeć przez dwa dni. W Niemczech to byłoby naturalne.  Mnie jednak czekała Polska rzeczywistość. Tego samego dnia musiałam lecieć do Polski samolotem i przyjść na nocną zmianę do pracy.

Dziś nie zmieniłabym swojej decyzji. Jestem nadal z moim chłopakiem. Jestem w ciąży i jesteśmy szczęśliwi.
Dziś możemy zapewnić temu dziecku dużo szczęścia i miłości.

#MiałamAborcję